Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Bruyere.pl
Podręcznik O fajkach Akcesoria Tytonie Galeria Strefa Bruyere Forum

  Fajka a zdrowie | O słabościach dżentelmenów 


Centrum Handlu Hurtowego - baner
Fajka w wojsku

czyli Janusz Onyszkiewicz jako mi... łośnik fajkowego dymku

Tydzień temu na łamach naszego pismae ulega wątpliwości najbardziej obleganym uczestnikiem zawodów by ukazała się relacja z Fajkowego Pucharu Novotelu '98 . Nił minister obrony narodowej Janusz Onyszkiewicz. Po zakończeniu palenia fajki znalazł on parę minut dla przedstawicieli mediów. Oto co udało się wówczas podsłuchać.

obrazki/articles/Fa1.jpgPanie ministrze, z jakiego powodu zakończył pan swój start w zawodach ?

Janusz Onyszkiewicz: Jak mawia przysłowie "chytry dwa razy traci". Starałem się palić dosyć powoli, żeby mi starczyło na dłużej i moja fajka zgasła.

Zawodnicy, którzy już zakończyli palenie wspominają o zbyt mokrym tytoniu.

JO: Brakuje mi doświadczenia, abym mógł ocenić, który tytoń nadaje się do bicia rekordów. Jednak, jak sobie przypominam, poprzednim razem tytoń miałem bardziej suchy i osiągnąłem wynik znacznie gorszy.

W związku z tym czy pan minister jest zadowolony ze swojego dzisiejszego rezultatu ?

JO: Muszę się pochwalić, że pobiłem dzisiaj swój rekord życiowy i mam nadzieję, że mój wynik zapewni mi miejsce w pierwszej setce.

Czy pan minister pali tylko na konkursach, czy również na co dzień ?

JO: W konkursach zacząłem startować stosunkowo niedawno, a fajkę palę już od kilkudziesięciu lat. Najczęściej sięgam po nią raz dziennie. Chociaż to akurat jest moja pierwsza fajka od czterech dni. W ostatnim czasie nie było odpowiedniej atmosfery, w której mógłbym sięgnąć po fajkę.

A jak pan się czuje w towarzystwie fajczarzy ?

JO: Doskonale. Od czasu kiedy pojawiłem się po raz pierwszy na fajkowym konkursie w Przemyślu, bardzo chętnie uczestniczę w tego typu zawodach. To wspaniałe rozprężenie po nieustającej politycznej debacie, po napięciu, które towarzyszy działalności politycznej. Przy fajce naprawdę można odpocząć.

Czy fajka może być szansą dla polskiego wojska. Może warto przykazać niektórym generałom, aby po nią sięgnęli ?

obrazki/articles/Fa2.jpgJ: Przykazać może nie, ale warto pamiętać, że fajka ma ogromne tradycje w marynarce wojennej. Wystarczy tutaj wspomnieć o klasycznym obrazie kapitana, który spokojnie pyka fajkę, choć burza huczy wkoło statku. Dzięki temu spotykamy dzisiaj rozmaite tytonie fajkowe, jak Bosman lub Kapitan.

A czy poleciłby pan fajkę przedstawicielom innych formacji wojskowych ?

JO: Z pewnością nie nakłaniałbym do palenia fajki pracowników fabryki prochów, ani osób, które pracują przy amunicji. Dlatego też fajka ma ograniczone zastosowania w wojsku.

Czy wielu polityków pali fajkę ?

JO: Niektórzy tak. Pamiętam, że w gronie najbardziej znanych polityków, namiętnym palaczem fajki był Harold Wilson, który zresztą twierdził, że fajka bardzo pomaga mu w prowadzeniu rządów. Po zakończonej debacie politycznej często mamrotał on coś, mając fajkę w ustach, po czym w protokole znajdowało się to co chciał, żeby było.

Czy na zakończenie pan minister mógłby podać swój przepis na palenie fajki.

JO: Przede wszystkim trzeba pamiętać o tym, fajka wymaga spokoju. Z doświadczenia wiem, że palenie w nerwowej atmosferze, przy zajadłej dyskusji politycznej, bądź przy przerzucaniu dokumentów nie sprawia przyjemności. Wtedy fajka na pewno zgaśnie.

 

Wysłuchał, fotografował i zrelacjonował: Cyryl Federowicz

PS. Wypowiedzi nieautoryzowane.

Źródło: Tygodnik Internetowy "Kursor" z dnia 25 września 1998 r.


 

Główna Mapa Księga gości Praca Współpraca Prywatność Kontakt



Copyright © 2005 - cafebruyere
Design: Zama
All Rights Reserved by Aktima Partner
Webmaster: cafebruyere - cafe@bruyere.pl